-
Nasze rozwiązania
- Nasze rozwiązania
- Dla firm
-
O nas
- O nas
- Oferta
- Program partnerski
- Pomoc
Agent AI kupił krem za 19,99 zł. To dopiero początek. O zaufaniu, bezpieczeństwie i przyszłości płatności rozmawiali eksperci Future of Payments.
Jeszcze niedawno zastanawialiśmy się, jak sprawić, żeby płatności internetowe były szybsze i wygodniejsze. Dziś pojawia się zupełnie nowe pytanie: co się stanie, kiedy to nie człowiek, lecz agent sztucznej inteligencji będzie realizował zakupy i płatności w jego imieniu?
O przyszłości agentic commerce, granicach autonomii AI i zaufaniu konsumentów rozmawiali eksperci podczas konferencji Future of Payments. W dyskusji uczestniczyła Katarzyna Prus-Malinowska z PayU.
19,99 zł. Tyle kosztował krem do rąk o zapachu kokosa i migdałów, który stał się bohaterem jednego z najciekawszych eksperymentów na polskim rynku płatności.
We wrześniu 2026 roku BLIK, PayU, Juo i Your KAYA przeprowadziły pilotażową transakcję, w której agent AI samodzielnie zrealizował zakup i płatność bez udziału użytkownika w momencie finalizacji zamówienia.
Scenariusz był prosty. Klient wskazał produkt, który chciał kupić, ale który był chwilowo niedostępny. Agent AI otrzymał zadanie monitorowania jego dostępności i dokonania zakupu, gdy produkt ponownie pojawi się w sklepie. Użytkownik wcześniej autoryzował zlecenie i określił warunki działania agenta. Kiedy krem wrócił do sprzedaży, agent samodzielnie sfinalizował zakup i płatność. Za technologię agenta odpowiadało Juo, zakup odbył się w sklepie Your KAYA, a płatność została przetworzona przez PayU z wykorzystaniem BLIKA.
Ten pozornie niewielki zakup pokazuje fundamentalną zmianę w sposobie myślenia o handlu internetowym. W tradycyjnym e-commerce to konsument przechodzi przez kolejne etapy procesu zakupowego: wyszukuje produkt, porównuje oferty, wybiera sklep, dodaje produkt do koszyka i płaci. W modelu agentic commerce część tych działań, a potencjalnie nawet cały proces, może zostać powierzona agentowi AI.
Czy jednak jesteśmy gotowi oddać technologii tak dużą autonomię?
To zagadnienie stało się jednym z głównych tematów dyskusji podczas Future of Payments. Katarzyna Prus-Malinowska z PayU zwróciła uwagę, że najważniejszą barierą w rozpowszechnieniu agentic commerce (zakupów agentowych) nie musi być sama technologia, lecz kwestia odpowiedzialności.
„Jeśli ta odpowiedzialność zostanie uregulowana i będzie jasna dla klienta, to spodziewam się bardzo dużego oswojenia z agentic commerce” – mówiła Katarzyna Prus-Malinowska.
Jak zauważyła, podobne wątpliwości towarzyszyły początkom handlu internetowego. Dwadzieścia lat temu konsumenci zastanawiali się, czy zakupy i płatności online mogą być bezpieczne. Dziś korzystanie z e-commerce jest dla milionów osób codziennością.
Podobny proces może czekać zakupy realizowane przez agentów AI. Co więcej, obecne tempo zmian technologicznych sprawia, że scenariusze, które jeszcze niedawno wydawały się odległe, stają się rzeczywistością znacznie szybciej, niż przewidywano.
„Dwa lata temu myślę, że zakładaliśmy, iż takie pierwsze pilotaże z udziałem agentów AI wydarzą się za cztery – pięć lat, a dzisiaj już je mamy” – podkreśliła przedstawicielka PayU.
Jej zdaniem rozwój zakupów agentowych może prowadzić od prostych, niskokwotowych zakupów do znacznie bardziej złożonych transakcji, takich jak rezerwowanie wycieczek czy zakupy produktów o wysokiej wartości. Warunkiem będzie jednak pozytywne doświadczenie użytkowników oraz pewność, że agent rzeczywiście realizuje ich intencje.
Istotną perspektywę do dyskusji wniosła prof. Janina Harasim z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach. Zwróciła uwagę na różnicę w podejściu konsumentów do ograniczania ich wysiłku związanego z zakupami a przekazywaniem technologii prawa do podejmowania za nich decyzji. To dwa odrębne zagadnienia.
Agent AI może wspierać konsumenta na kilku poziomach: od porównywania ofert i rekomendowania produktów, przez kompletowanie koszyka, aż po samodzielne podejmowanie decyzji zakupowych. Badania przywołane przez ekspertkę wskazują, że konsumenci chętnie korzystają z rozwiązań ograniczających wysiłek poznawczy, ale znacznie ostrożniej podchodzą do całkowitego oddania ostatecznej decyzji.
„Chcemy zminimalizować nasz wysiłek poznawczy (…). Natomiast badania pokazują wyraźnie, że nie chcemy do końca oddać decyzji na tym etapie, na jakim jesteśmy” – mówiła prof. Janina Harasim.
Znaczenie ma również rodzaj zakupu. Konsumenci mogą być bardziej skłonni powierzyć agentowi zakup produktów standardowych, powtarzalnych i stosunkowo niedrogich, szczególnie gdy wcześniej określili warunki działania systemu i mogą łatwo odwrócić decyzję. Inaczej wygląda sytuacja w przypadku drogich produktów czy decyzji o istotnych konsekwencjach finansowych.
To ważna wskazówka dla firm rozwijających rozwiązania agentic commerce: wygoda nie wystarczy, jeśli nie towarzyszy jej poczucie kontroli.
Agentic commerce (zakupy agentowe) może zmienić nie tylko sposób dokonywania płatności, ale również relacje pomiędzy konsumentami a markami. Dziś klient często wybiera konkretny sklep, ponieważ zna jego ofertę, ufa marce lub jest przywiązany do jej produktów. W przyszłości może jednak powierzyć agentowi znalezienie rozwiązania najlepiej odpowiadającego jego potrzebom.
Katarzyna Prus-Malinowska zwróciła uwagę, że zakres autonomii agenta będzie zależał od kontekstu zakupowego.
W przypadku ulubionej marki odzieżowej klient może chcieć zachować lojalność wobec konkretnego sprzedawcy, pozwalając agentowi wybierać produkty w ramach ustalonego budżetu. Przy zakupie elektroniki, na której konsument się nie zna, może natomiast przekazać agentowi znacznie większą swobodę – obejmującą wybór produktu, sklepu czy ceny. Najważniejsza staje się wtedy realizacja rzeczywistej potrzeby klienta.
„Powinniśmy się zastanowić, jak tę lojalność w tym agentowym świecie, gdzie potencjalnie Kowalski odda ją agentowi, będziemy budować” – zauważyła Katarzyna Prus-Malinowska.
To jedno z kluczowych pytań dla przyszłości e-commerce.
Jeśli agent AI stanie się głównym pośrednikiem pomiędzy konsumentem a sklepem, firmy będą musiały na nowo przemyśleć sposoby budowania relacji z klientami. Znaczenia nabiorą nie tylko cena i dostępność produktów, ale także jakość danych, wiarygodność oferty oraz zdolność dostarczania doświadczeń odpowiadających rzeczywistym potrzebom kupujących.

Uczestnicy debaty (od lewej): Piotr Brewiński, FinTech Poland; prof. Janina Harasim, Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach; dr Maciej Kawecki; Daria Auguścik, Mastercard; Katarzyna Prus-Malinowska, PayU; Krzysztof Dąbrowski, Urząd Komisji Nadzoru Finansowego.
Podczas panelu wielokrotnie powracała kwestia bezpieczeństwa.
Przedstawicielka Mastercard, Daria Aguścik, podkreśliła, że rozwój płatności agentowych będzie wymagał odpowiedniej infrastruktury, umożliwiającej zarówno identyfikację agenta, jak i potwierdzenie intencji zakupowej użytkownika.
Wskazała również, że upowszechnianie takich rozwiązań będzie następować stopniowo. Początkowo dominować mogą transakcje, podczas których użytkownik jest obecny i potwierdza zakup. Dopiero wraz ze wzrostem zaufania konsumenci będą gotowi powierzać agentom realizację transakcji bez swojego bezpośredniego udziału.
Z perspektywy nadzoru finansowego istotne będzie również jednoznaczne określenie uprawnień agenta.
Krzysztof Dąbrowski z Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego wskazał trzy kluczowe elementy bezpieczeństwa:
Szczególnie trudnym scenariuszem może okazać się sytuacja, w której oszust przejmuje kontrolę nad prawidłowo działającym agentem i wykorzystuje jego istniejące uprawnienia. Dlatego przyszłość płatności agentowych będzie wymagała nie tylko nowych rozwiązań technologicznych, ale również odpowiednich mechanizmów zarządzania ryzykiem i odpowiedzialnością.
Dr Maciej Kawecki zwrócił uwagę na jeszcze jeden aspekt rozwoju agentic commerce: różnicę pomiędzy możliwościami technologicznymi a rzeczywistą gotowością użytkowników do korzystania z zaawansowanych rozwiązań AI. Jego zdaniem agenci AI są już technicznie zdolni do realizowania bardzo złożonych zadań. Wyzwaniem pozostaje jednak stworzenie na tyle prostych interfejsów, aby konsumenci mogli korzystać z tych możliwości bez konieczności posiadania specjalistycznej wiedzy.
„Technicznie jesteśmy zdolni dzisiaj, żeby te potrzeby zaspokoić” – podkreślił dr Maciej Kawecki.
Istotna jest także transparentność działania agentów, szczególnie w sytuacjach, gdy system rekomendujący produkty może być powiązany biznesowo ze sprzedawcą.
Pojawia się więc kolejne fundamentalne pytanie: skąd konsument ma wiedzieć, czy agent działa rzeczywiście w jego interesie?
Zdaniem dr. Macieja Kaweckiego nie można przerzucać odpowiedzialności za taką weryfikację wyłącznie na użytkownika. W świecie szybkich decyzji zakupowych i coraz bardziej zaawansowanych technologii istotną rolę będą miały do odegrania odpowiednie mechanizmy regulacyjne.
Pilotażowa transakcja przeprowadzona przez BLIK, PayU, Juo i Your KAYA pokazała, że autonomiczne zakupy mogą już dziś funkcjonować w praktyce. Jednak przyszłość agentic commerce nie będzie zależała wyłącznie od tego, czy agent potrafi znaleźć produkt, dodać go do koszyka i zapłacić.
Znacznie ważniejsze będzie stworzenie środowiska, w którym użytkownik może bezpiecznie delegować zadania, zachowując kontrolę nad swoimi pieniędzmi i decyzjami. Dla dostawców usług płatniczych oznacza to nową rolę w ekosystemie e-commerce. Infrastruktura płatnicza będzie musiała wspierać transakcje realizowane przez agentów AI, zapewniając odpowiedni poziom bezpieczeństwa, transparentności i kontroli.
W PayU już dziś uczestniczymy w rozwoju tego ekosystemu, czego przykładem jest współpraca przy pierwszej pilotażowej transakcji agentowej BLIK.
Jak podkreślała podczas dyskusji Katarzyna Prus-Malinowska, kluczowe będzie połączenie odpowiedzialności, bezpieczeństwa i pozytywnego doświadczenia konsumenta. Jeśli te warunki zostaną spełnione, zakres zakupów powierzanych agentom może szybko rosnąć – od kremu za kilkanaście złotych po podróże i transakcje o znacznie wyższej wartości.
Agentic commerce nie oznacza więc, że człowiek całkowicie znika z procesu zakupowego. Zmienia się raczej moment i sposób, w jaki sprawuje kontrolę: zamiast wykonywać każdą czynność samodzielnie, określa intencję, warunki i granice działania technologii.
Rewolucja w płatnościach może zacząć się od kremu za 19,99 zł. Jej prawdziwa skala ujawni się jednak dopiero wtedy, gdy konsumenci będą gotowi powierzyć agentom AI znacznie więcej niż pojedynczy zakup.